wtorek, 8 listopada 2016

Wielki powrót?

Hej, cześć, witam? Nie mam kompletnego pojęcia jak się z wami przywitać. Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda, i ten post, jak i koleje do niego dotrze. Tak, tak będą kolejne. Chciałabym wrócić do tego co zaczęłam 3 lata temu. Minęło tyle czasu, wszytko się zmieniło, mój wiek, mój wygląd, moje plany na przyszłość, moje miejsce zamieszkania i wiele wiele innych. Ale ciągle została ze mną myśl, że chciałaby wrócić do pisania i prowadzenia bloga. Co mnie do tego pchnęło? Ostatnio miałam chwile wolnego czasu który poświęciłam na odrobinę przemyśleń i wtrąciło mnie to w małego doła. Siedząc pod kocem, popijając ciepłą herbatę z cytryną i cynamonem grzebałam w internecie, aż trafiłam z powrotem tutaj. Przeczytałam kilka postów i zrobiło mi się cieplutko na sercu i wcale nie było to uczucie od ciepłej, rozgrzewającej herbaty :)
Co chciałabym umieszczać na nowym/starym blogu? To samo co poprzednio: recenzje, refleksje, stylizacje i być może odrobinkę więcej lifestyl'u oraz kto wie może jakieś pojedyncze filmiki w przyszłości.

A więc, mały update o moim obecnym życiu myślę, że to się wam wszystkim należy. 
Aktualnie mam 20 lat, jestem mieszkanką Szczecina już ponad rok. Wyprowadziłam się z mojej małej miejscowości ze względu na studia. Tak, przeżyłam czas maturalny i studiuje dumnie na Akademii Morskiej na kierunku Transport. Mieszkam razem z moim chłopakiem a właściwie od wakacji narzeczonym w niedużym mieszkanku w centrum miasta. Na naszej posiadłości gości też piesek, jak wiecie gdy mieszkałam z rodzicami miałam psa i nie mogłam sobie poradzić z brakiem pupila po przeprowadzce dlatego zdecydowaliśmy się z Dawidem na psiaka rasy shih tzu ze względu na jego alergię na sierść.

Ten gentleman wabi się Bubu i ma już ponad rok a jego zakup myślę, że opiszę w osobnym poście bo była to na prawdę ciekawa historia i być może będzie to przestroga dla wielu z was. 
Zmienił się też mój wygląd. Cóż starość, skończyło się "naście", przyszła pora na pierwsze zmarszczki i samodzielność. 
                                                       obecnie                                  3 lata temu
Ścięłam radykalnie włosy i oczywiście, jak to ja, zapuszczam je ponownie. Przybyło mi trochę kilogramów, ale to też jest sprawa na kolejny post, no i jak widać na zdjęciu pojawił się aparat ortodontyczny. 
Jak widzicie sporo się pozmieniało, ale moje zamiłowanie do kosmetyków dalej trwa i chyba nigdy się nie zmieni. Co prawda ostatnio postawiałam sobie ultimatum i nie powiększam mojej kolekcji, ale niestety rynek kosmetyczny korci nowościami. 
Mam nadzieję, że miło przywitacie mnie ponownie w świecie blogosfery i nie skorcicie mnie zbytnio za długą przerwę bo wróciłam z podkulonym ogonem ale i zdwojoną siłą i o ile mi czas pozwoli będę z wami kiedy tylko mogę. 
Buziaki :* 

1 komentarz:

Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje.
Są one motywacją do dalszego pisania i inspiracją do nowych postów.

Copyright © 2016 Make up, fashion, lifestyle , Blogger